Posty

Rozdział 7

Obraz
Witajcie! Wróciłam :-) Czy na stałe? Nie wiem. Mam nadzieję, że tak. Czy wyjaśnię, co się ze mną działo? Tak, ale nie w tym poście. Jestem w trakcie pisania kolejnego posta, który zawiera także wyjaśnienie, ale on pojawi się w niedalekiej przyszłości. Na razie miałam trochę wolnego czasu i w końcu napisałam 7 rozdział. Czy nadrobię komentowanie, odpisywanie na maile itd.? Postaram się, aczkolwiek szykuje mi się parę wyjazdów poza dom (oczywiście wszystko zgodnie z reżimem sanitarnym, spokojnie), także nie umiem powiedzieć kiedy.  Dziękuję za cierpliwość i dobre słowa i przepraszam za swoje nieogarniecie! Miłego czytania! Wesoły świergot ptaków obudził księżną z porannego snu. Przez ostatnie kilka tygodni jej rytm dnia był zaburzony. Ciąża sprawiła, że non stop czuła się senna i całe godziny poświęcała temu właśnie zajęciu. Gdy nosiła w swoim łonie Carstena, miała zdecydowanie więcej energii. Jednak nie sposób nie zauważyć, że była wtedy niemalże dwanaście lat młodsza. Owinęła s...

Życie to nie bajka - Rozdział 1

Jestem Wam winna wyjaśnienia. Przez jakiś czas mnie nie było i ani nie odpowiadałam na komentarze, ani sama nie komentowałam, ani nie wstawiałam nowych postów, ani nie odpisywałam na maile. Może nie było taki taki długi okres jak mi się wydaje, ale czuję, że zaniedbałam sprawy blogowe i chcę się wytłumaczyć.  Ostatnio w mojej rodzinie wydarzyła się pewna tragedia, która na jakiś czas zupełnie wyłączyła mnie z życia. Nie będę dokładnie opowiadać, bo nikomu nie jest to potrzebne. Powiem tylko, że nie, nie jest to związane z wirusem. Nie oczekuję też Waszego współczucia ani nic tym rodzaju. Po prostu chcę wyjaśnić co się ze mną działo. Już czuję się lepiej i powoli wracam do normalności. Pewnie zajmie to trochę, ale postaram się wszystko nadrobić. Następnemu rozdziałowi ZNSZ brakuje ostatniego fragmentu, który niestety idzie mi bardzo opornie. Za to mam trochę one-shotów, które czekają na opublikowanie oraz pierwszy rozdział nowej serii, o której mówiłam w poprzednim poście. Zyskała o...

Nowa seria

Jakiś czas mnie nie było i trochę zaniedbałam blogowe sprawy, także komentowanie, ale już wracam. <3 Nowy rozdział powinien pojawić się pod koniec miesiąca. Tymczasem chciałabym zapowiedzieć nową serię na blogu. Będą to takie mini rozdziały publikowane raczej nieregularnie, ponieważ jest to na razie luźny pomysł. Nawet nie mam tytułu ;-) Mimo tego bardzo mi się spodobał i chcę się nim z Wami podzielić. I teraz UWAGA będzie to Kristanna. Tylko Kristanna, żadnej Helsy. Ewentualnie elementy innego shipu z Elsą, ale nie będę zdradzać za dużo. A to mała zapowiedź dla Was:   Zacznijmy od tego, że moje życie to żart. Jeden, wielki żart. Mam wrażenie, że ktoś kiedyś tworząc dla mnie historię miał niezły ubaw. Postanowił nawrzucać mi jak najwięcej kamieni pod nogi i zobaczyć, jak sobie poradzę. Wielkie dzięki. Ale od początku. Nazywam się Anna Arendelle. Wiecie, jak ta z Zielonego Wzgórza. W zasadzie można powiedzieć, że wiele nas łączy. Obie mamy rude włosy. Obie czujemy się zdecydow...

Rozdział 6

Obraz
W końcu przechodzimy do Nasturii! Będzie tu wielu nowych bohaterów i wiele wątków, ale postaram się je wplatać powoli. Jeśli coś będzie niezrozumiałe, proszę pytać w komentarzach. Pracuję także nad stroną Bohaterowie , aby ułatwić Wam czytanie. Miłego czytania! Dwa tygodnie spędzą w Nasturii. Tydzień w zamku, dwa dni w Haslev, dwa dni w Gråsten i trzy dni w Rødove. Tydzień zajmuje podróż w jedną stronę, tydzień w drugą. Łącznie miesiąc. Miesiąc poza granicami Arendelle. Siedem dni już minęło. Zostało dwadzieścia jeden. Dwadzieścia jeden dni. Pięćset cztery godziny. Elsa schodziła ze statku, odliczając czas do powrotu. Zagubiona we własnych myślach, mocno trzymała ramię Hansa. Siedem dni z rodzicami, ósemką braci i szwagierek oraz dziesięciorgiem bratanic i bratanków. Dwudziestu ośmiu nowych członków rodziny. Do tej pory miała tylko Annę, Kristoffa i Tristana. Ledwo słyszy jak Hans mówi coś do pani admirał. Potem dwa dni z jednym bratem, jedną szwagierką i jedną bratanicą. Kątem oka wid...