Posty

Wyświetlam posty z etykietą modern

One-shot #5

Witajcie, kochani!  Ostatnio mam dużo weny i dużo czasu (chociaż czas mi się niestety powoli kończy, ale wena na szczęście nie), i jestem w trakcie pisania paru prac na bloga. Cały czas czytam także Mroczne sekrety , więc niedługo powinna się pojawić recenzja. Jednym ze swoich pomysłów postanowiłam podzielić się już teraz.  Będzie to krótki one-shot, którego akcja osadzona jest we współczesnym świcie. Elsa jest tutaj znaną piosenkarką, a Hans jej menadżerem. Helsa oczywiście, bo jakżeby inaczej. Nie wykluczam możliwości pisania kontynuacji tego shota, ale raczej nie przerodzi się to w pełnoprawny fanfic.  Miłego czytania! - Witamy ponownie wszystkich słuchaczy! Ja jestem Flynn Rajtar*, a to wasza ulubiona stacja – ZAP FM. Dla tych, którzy dopiero do nas dołączyli przypomnę, że jest dziś z nami piękna Elsa Snø. - Hei til alle fansen min** – odezwała się kobieta siedząca obok w swoim ojczystym języku. - Ach, jednak norweski jest piękny. Zupełnie nic nie zrozumiałem – odpowi...

Nowa seria

Jakiś czas mnie nie było i trochę zaniedbałam blogowe sprawy, także komentowanie, ale już wracam. <3 Nowy rozdział powinien pojawić się pod koniec miesiąca. Tymczasem chciałabym zapowiedzieć nową serię na blogu. Będą to takie mini rozdziały publikowane raczej nieregularnie, ponieważ jest to na razie luźny pomysł. Nawet nie mam tytułu ;-) Mimo tego bardzo mi się spodobał i chcę się nim z Wami podzielić. I teraz UWAGA będzie to Kristanna. Tylko Kristanna, żadnej Helsy. Ewentualnie elementy innego shipu z Elsą, ale nie będę zdradzać za dużo. A to mała zapowiedź dla Was:   Zacznijmy od tego, że moje życie to żart. Jeden, wielki żart. Mam wrażenie, że ktoś kiedyś tworząc dla mnie historię miał niezły ubaw. Postanowił nawrzucać mi jak najwięcej kamieni pod nogi i zobaczyć, jak sobie poradzę. Wielkie dzięki. Ale od początku. Nazywam się Anna Arendelle. Wiecie, jak ta z Zielonego Wzgórza. W zasadzie można powiedzieć, że wiele nas łączy. Obie mamy rude włosy. Obie czujemy się zdecydow...

One-shot #3

Jestem baaardzo do tyłu z pisaniem kolejnego rozdziału. Nie umiem powiedzieć kiedy się pojawi, ale mam dla Was zamiast niego one-shota. A tak właściwie to tak jakby one-shota, ponieważ akcja rozgrywa się w świecie mojego aktorskiego AU z tych postów LINK 1 , LINK 2 . Tym razem Christian pozna rodziców Margot. Dla tych, którzy nie pamiętają lub nie czytali wcześniejszych części: Margot - Elsa Christian - Hans Annabelle - Anna Nora - Iduna Einar - Agnarr      Gustownie urządzone mieszkanie z pięknym widokiem na Oslo. Właśnie to zobaczył Christian, wchodząc po raz pierwszy do salonu rodziców Margot. Nowoczesno – rustykalny wystrój niezwykle pasował do obszernej przestrzeni mieszkania. Centralną część zajmował duży, szary narożnik z wieloma poduszkami. Przed nim stał drewniany stoliczek z postawioną parującą kawą. W kącie znajdował się wygodny fotel z porozstawianymi wokół górami książek. Zapewne miejsce odpoczynku pana Snø. Margot zawsze powtarzała, że jedyn...

Helsa Week - dzień siódmy

Witajcie! Tak jak napisałam, publikuję dzisiaj opóźniony, ostatni post z Helsa Weeku. Temat był DOWOLNY, także postanowiłam pójść za radą sinnatagg i dopisać coś do moderna z dnia drugiego. Miłego czytania! Margot pochodziła z rodziny artystycznej. Jej ojciec był znanym pisarzem, a matka śpiewała w Operahuset - operze narodowej w Oslo. Z tego powodu panna Snø od najmłodszych lat pobierała lekcje śpiewu i gry na pianinie. Jej talent muzyczny był niezaprzeczalny, a głos wprost anielski. Mimo tego, Margot od zawsze czuła się głównie aktorką. Nie śpiewaczką ani muzykiem. Aktorką. To była jej pasja, jej wyuczony zawód, jej całe życie. Dlatego (kolejna swoją drogą) nominacja do Oscara za najlepszą oryginalną piosenkę filmową nie była dla niej jakimś wielkim powodem do radości. I trzeba przy tym zauważyć, że panna Snø nie była osobą arogancką czy egoistyczną. Oczywiście, że czuła się wyróżniona. Jednak dobrze wiedziała, że ta piosenka była dziełem wielu ludzi, a ona ją w zasadzie tylko ...

Helsa Week - dzień piąty

Dzień piąty! Temat - OKRES W HISTORII. Ja wybrałam lata 90. XX wieku. Miłego czytania! Godzina 23:50 Był 31 grudnia 1999 roku - Sylwester. Dziewiętnastoletnia Elsa Snø stała na balkonie swojego mieszkania, znajdującego się na dziesiątym piętrze. Za jej plecami odbywała się impreza zorganizowana przez jej młodszą siostrę Annę. Głośne dźwięki muzyki dochodziły do jej uszu.  Hit me, baby, one more time Głos Britney mieszał się ze śpiewem gości. Najbardziej słychać było oczywiście samą Anię.  Godzina 23:55 Do Elsy dołączył Hans Westergaard. Ich sąsiad z mieszkania naprzeciwko. Chłopak, który wywoływał w pannie Snø dwie skrajnie różne emocje. Miłość i nienawiść, niczym ogień i lód. Jej serce trzepotało w piersi za każdym razem, gdy go widziała. A mimo tego potrafił ją doprowadzić do furii w zaledwie dwie minuty. Jednego nie można było zaprzeczyć - zdecydowanie nie byli sobie obojętni.  - Nie jest ci zimno? - zapytał Hans, wskazując na strój dz...

Helsa Week - dzień drugi

Dzień drugi! Dzisiejszy temat to WSPÓŁCZESNOŚĆ. Postanowiłam napisać krótkiego one-shota. Miłego czytania! "Kraina Lodu" stała się wielkim hitem i zarobiła setki milionów dolarów. Nic więc dziwnego, że twórcy postanowili nakręcić drugą część. Do pracy zaproszono całą obsadę z pierwszego filmu. No prawie... - Co to znaczy, że mnie nie chcą?!- wykrzyknął do telefonu Christian. - Hans nie pojawia się w scenariuszu - odpowiedział jego menadżer. - To jest po prostu śmieszne! Beze mnie nie zrobią tego filmu - mężczyzna gwałtownie się rozłączył i rzucił komórką. Trzask zaalarmował kobietę w pokoju obok. - Co się stało, kochanie? - zapytała, podchodząc do rudowłosego. Christian stał z założonymi rękami i marszcząc brwi wpatrywał się w Oscara. Nagroda zajmowała honorowe miejsce na ścianie w salonie ich wspólnego penthausu. Za pierwszą część "Krainy Lodu" dostali dokładnie dwie statuetki, ale druga stoi obecnie u ich przyjaciół z planu. - Słyszałaś co wym...